Xpeng oficjalnie zadebiutował w Polsce: wrażenia z jazdy na torze, wyposażenie, ceny

Marka Xpeng oficjalnie zadebiutowała w naszym kraju. To bardzo młody podmiot na rynku motoryzacyjnym. Powstał w Chinach w 2014 roku, a pierwsze auto wypuścił na rynek zaledwie 6 lat temu. Teraz patrząc na nowe modele mogę stwierdzić, że rozpycha się łokciami na europejskim rynku i ma ku temu przekonujące argumenty. Xpeng produkuje wyłącznie samochody elektryczne. […] Artykuł Xpeng oficjalnie zadebiutował w Polsce: wrażenia z jazdy na torze, wyposażenie, ceny pochodzi z serwisu ANDROID.COM.PL - społeczność entuzjastów technologii.

Kwi 4, 2025 - 14:17
 0
Xpeng oficjalnie zadebiutował w Polsce: wrażenia z jazdy na torze, wyposażenie, ceny
Czarny samochód elektryczny marki XPeng stoi na parkingu, z kilkoma pachołkami oznaczonymi logo XPeng wzdłuż pojazdu, w tle widać inny samochód tej samej marki.

Marka Xpeng oficjalnie zadebiutowała w naszym kraju. To bardzo młody podmiot na rynku motoryzacyjnym. Powstał w Chinach w 2014 roku, a pierwsze auto wypuścił na rynek zaledwie 6 lat temu. Teraz patrząc na nowe modele mogę stwierdzić, że rozpycha się łokciami na europejskim rynku i ma ku temu przekonujące argumenty. Xpeng produkuje wyłącznie samochody elektryczne. Jeżeli nie boicie się aut na prąd, zapraszam.

Oferta w Polsce

Chińskie auta stają się coraz popularniejsze w Europie, a pojawienie się marki Xpeng w Polsce to jeden z wielu przejawów tego zjawiska. Importerem marki w Polsce jest firma Inchcape. Została ona wybrana jako oficjalny dystrybutor i partner strategiczny Xpeng na polskim rynku, odpowiedzialny za import, dystrybucję oraz obsługę posprzedażną pojazdów tej marki. Współpraca ta została ogłoszona w lutym 2025 roku, a sprzedaż modeli Xpeng ma rozpocząć się w drugim kwartale 2025 roku, czyli w zasadzie właśnie się rozpoczyna (ceny już znamy, o czym niżej).

Inchcape to znany i doświadczony gracz na polskim rynku motoryzacyjnym, obecny w Polsce od 2004 roku, dotychczas kojarzony głównie z markami BMW (zobacz test BMW M5) , MINI (zachęcam do zapoznania się z testem MINI Aceman), Jaguar i Land Rover (niedawno miałam okazję mierzyć się z modelem Land Rover Discovery w topowej wersji Metropolitan Edition). Jak na tle tych marek wypada Xpeng? Krótko: absolutnie od nich nie odstaje.

Do polskich salonów docierają właśnie trzy modele Xpeng. Pierwszy to szykowny i bardzo opływowy sedan przypominający raczej fastbacka czy wręcz sportowe coupe, tyle, że z czterema drzwiami, czyli Xpeng P7. Uzupełniają go dwa świetnie wyposażone SUV-y. Mniejszy, ale najnowocześniejszy z debiutującej gamy model Xpeng G6 oraz topowy i wręcz luksusowy, niemal pięciometrowy Xpeng G9. Wygląd tych aut ocenić możecie na zdjęciach, ale z pewnością jednym z pierwszych pytań jest: ile te auta kosztują?

Czarny samochód elektryczny XPeng widoczny od tyłu, stoi na brukowanym placu z zielonymi stożkami i flagami w tle, pod błękitnym niebem.
Xpeng P7. Fot. Agnieszka Serafinowicz / Android.com.pl

Cennik Xpeng w Polsce

Zacznijmy od modelu Xpeng G6, który nie tylko moim zdaniem ma szansę być najpopularniejszym modelem chińskiej marki w Europie, głównie ze względu na swoją uniwersalność. Przy swoich gabarytach (4753 x 1920 x 1650 mm; rozstaw osi, to konkretne 2890 mm) auto może być zdecydowanym konkurentem Tesli Model Y, gabarytowo odpowiada mniej więcej takiej Toyocie RAV 4, czy Volvo XC60. Elektryczny SUV G6 debiutuje w Polsce w trzech wariantach wyposażenia:

  • Xpeng G6 RWD Standard Range 66 kWh – od 203 900 zł;
  • Xpeng G6 RWD Long Range 87,5 kWh – od 223 900 zł;
  • Xpeng G6 AWD Performance 87,5 kWh – od 247 900 zł;

Najtańszy wariant jest o 1050 zł tańszy od najtańszej (nowej) Tesli Model Y, pozostałe wersje stoją nieco wyżej od odpowiedników w marce Elona Muska.

Kolejny model w polskiej gamie Xpeng to wspomniany sedan P7, poniżej ceny oferowanych wersji:

  • Xpeng P7 RWD Long Range 86,2 kWh – od 216 900 zł;
  • Xpeng P7 AWD Performance 86,2 kWh – od 241 900 zł;

Wreszcie flagowy i wręcz luksusowo wyposażony w każdym wariancie SUV Xpeng G9 wyceniony został następująco:

  • Xpeng G9 Standard 78,2 kWh – od 252 900 zł;
  • Xpeng G9 Long Range 98 kWh – od 269 900 zł;
  • Xpeng G9 Performance AWD 98 kWh – 312 900 zł
Wnętrze samochodu z widokiem na przednie siedzenie i kokpit. Siedzenia są tapicerowane białą skórą, a deska rozdzielcza zawiera nowoczesny ekran dotykowy i czarną kierownicę. Na progu widnieje napis "G9".
Bogactwo wyposażenia widać szczególnie w topowym SUV-ie Xpeng G9. Fot. Agnieszka Serafinowicz / Android.com.pl

Opcje? Bardzo niewiele – standard jest tu na wejściu wysoki

Xpeng stosuje zupełnie odmienną politykę od np. niemieckich marek premium, w których cena bazowa może zostać wręcz podwojona po dobraniu całej masy opcjonalnych dodatków wyposażenia. Tu dodatków praktycznie nie ma, auta już na wejściu są bardzo bogato wyposażone.

Na przykład w modelu G9 opcjonalnym dodatkiem jest pakiet Premium Comfort & Audio zawierający m.in. 18-głośnikowy system duńskiej marki Dynaudio o imponującej mocy 2150 W włącznie z głośnikami wbudowanymi w zagłówek fotela kierowcy (dostępny jest tzw. dźwięk prywatny: kierowca słyszy muzykę, nie zakłócając np. drzemki dzieciom śpiącym w drugim rzędzie), drugim dostępnym dodatkiem w G9 jest… hak holowniczy. I to wszystko.

W mniejszym SUV-ie, czyli Xpeng G6 wszystko jest w standardzie, a jedyną dostępną opcją jest hak holowniczy. Z kolei w przypadku modelu Xpeng P7 opcjonalnym dodatkiem jest pakiet Comfort & Audio dodający 18-głośnikowy system Dynaudio o mocy 1200 W, system elektrycznego domykania i dociągania drzwi, wentylowane przednie fotele i tapicerkę ze skóry Nappa (w standardzie skóry Nappa nie ma, ale ekoskórka pokrywająca fotele i wiele innych części wnętrza jest też bardzo ładna i miła w dotyku). I to jedyna opcja.

Wnętrze nowoczesnego samochodu z dużym ekranem dotykowym na desce rozdzielczej, elegancką kierownicą z emblematem i luksusowymi, jasnymi siedzeniami.
W modelu Xpeng G9 także pasażer ma „swój” ekran. Fot. Agnieszka Serafinowicz / Android.com.pl

Xpeng – moc, dynamika, zasięg

Wszystkie trzy modele to auta elektryczne, które w pełni wykorzystują charakterystykę tego typu układów napędowych: spora moc i duży moment obrotowy dostępny praktycznie od startu. A jak to wygląda w liczbach? Niech przemówią slajdy zaprezentowane przez przedstawicieli marki.

Tabela specyfikacji samochodu XPeng G6 w trzech wersjach: RWD Standard, RWD Long Range i AWD Performance, z wyszczególnieniem parametrów takich jak pojemność baterii, moc, przyspieszenie, zasięg, czas ładowania oraz dostępne kolory nadwozia (Arctic White, Graphite Gray, Silver Frost, Midnight Black, Fiery Orange) i wnętrza (White Leatherette, Black Leatherette). Dodatkowo pokazano elektryczny hak holowniczy.
Parametry modelu Xpeng G6 dla różnych wariantów dostępnych w Polsce. Źródło: Xpeng

Jak widać G6 to dynamiczne auto już w najtańszym wariancie, z kolei topowa wersja AWD Performance pod względem dynamiki może stawać w szranki z hot-hatchami, jednocześnie auto absolutnie nie wygląda agresywnie i wyzywająco.

Tabela porównująca parametry techniczne i opcje kolorystyczne samochodów XPENG P7 RWD Long Range i AWD Performance, zawierająca dane o baterii, mocy, przyspieszeniu, zasięgu i ładowaniu. Obrazek pokazuje też dostępne kolory: Arctic White, Arktic Silver, Space Grey, Jet Black i Kaitoke Green oraz wnętrza z różnymi wykończeniami. Dodatek obejmuje Premium & Audio.
Parametry modelu Xpeng P7 dla różnych wariantów dostępnych w Polsce. Źródło: Xpeng

Oferowany w dwóch wersjach i wyglądający najbardziej sportowo, z pewnością wiecie o co mi chodzi, Xpeng P7 wcale nie jest najszybszym modelem w gamie, niemniej i tu trudno mówić o jakichkolwiek kompromisach w kwestii wydajności układu napędowego, czy deklarowanego zasięgu (oczywiście realny zasięg może być niższy, ale na pytanie o ile będziemy mogli odpowiedzieć, gdy modele Xpeng trafią do naszej redakcji na dłuższe testy.

Specyfikacja samochodu XPENG G9 w trzech wersjach: Standard, Long Range, i Performance AWD, z informacjami o pojemności baterii, mocy, przyspieszeniu, zasięgu i czasie ładowania. Opcjonalne wyposażenie obejmuje hak holowniczy i pakiet Dynaudio. Dostępne kolory nadwozia to Arctic White, Silver Frost, Graphite Gray, Midnight Black, i Kaitoke Green Matte. Dwa typy kół: 19-calowe Standard i 21-calowe Performance są przedstawione na dole obrazka.
Parametry modelu Xpeng G9 dla różnych wariantów dostępnych w Polsce. Źródło: Xpeng

Wreszcie topowy, luksusowy SUV chińskiej marki. Tu niespodzianka, największy i najcięższy model w gamie jest jednocześnie (w topowej wersji) również najszybszym autem. Szkoda, że nie przewidziano jazd po drogach publicznych, tak jak w przypadku niedawno przez nas opisywanego modelu BYD ATTO 2.

Jedna uwaga dotycząca czasów ładowania widocznych na powyższych slajdach producenta. Co uważniejsi czytelnicy być może dostrzegli różnicę pomiędzy czasem ładowania modelu P7, a SUV-ów G6 i G9. Wynika to z faktu, że SUV-y Xpenga są zbudowane w oparciu o szybszą i bardziej efektywną energetyczne architekturę 800 V, z kolei najstarszy (debiutował jeszcze przed pandemią) sedan P7, oparto na architekturze 400 V (niebawem w Chinach zadebiutuje następca tego modelu, później należy spodziewać się go również i w naszym kraju).

Samochód na torze testowym, rozpryskujący wodę podczas jazdy po mokrej nawierzchni, z widocznym numerem rejestracyjnym i otoczenie z drzewami w tle.
Największy i najcięższy SUV mile zaskoczył stabilnością na torze podczas wielu prób. Fot. materiały prasowe Xpeng

Jak te auta jeżdżą w sytuacjach ekstremalnych?

Fakt, że pierwsze jazdy modelami Xpeng odbywały się na torze Driveland w Słabomierzu pod Żyrardowem oznaczał, że pierwsze zetknięcie z tymi pojazdami od razu pozwoliło na sprawdzenie ich zachowania w sytuacjach, które na publicznej drodze uznalibyśmy za ekstremalne: były próby na płytach poślizgowych, z szarpakiem, symulacja mokrej nawierzchni w ostrym zakręcie, hamowanie awaryjne, jazda z omijaniem wodnych przeszkód przy różnych prędkościach, itp.

Nie uszło naszej uwadze, że absolutnie wszystkie egzemplarze miały założone topowe ogumienie (Michelin Pilot Alpine/Alpine 5 SUV lub podobne opony sportowe klasy premium), jednak przedstawiciele Inchcape obecni na wydarzeniu deklarowali, że auta oferowane klientom również będą wyposażane w opony segmentu premium. Nie ma mowy o tanich zamiennikach.

Wracając do zachowania Xpengów na torze. Krótko: auta budzą duże zaufanie. Elektryczny układ napędowy jest bardzo responsywny, płynnie i bez najmniejszej zwłoki przekazuje polecenia kierowcy, to samo dotyczy układu kierowniczego, który co prawda nieco izoluje od drogi (szczególnie w luksusowym G9, co wynika poniekąd z charakteru pojazdu), ale zadziwiające było to jak zwinnie ten kolos się prowadził. Swoją drogą podczas prób pokonania śliskiego ronda z różnymi prędkościami to właśnie największy i najcięższy G9 sprawiał wrażenie najbardziej stabilnego. Nie oznacza to jednak, że pozostałe modele tańczyły bez ładu i składu. Generalnie prowadzenie wszystkich trzech aut oceniamy bardzo dobrze.

Miłym zaskoczeniem była też praca zawieszenia. Komfortowy charakter pojazdów absolutnie nie oznaczał przesadnej miękkości zawieszenia. Wręcz przeciwnie, były ono zaskakująco sprężyste i budowało poczucie zaufania jeżeli chodzi o zachowanie auta na torze. Nawet wielki G9 świetnie kompensował przechyły nadwozia. Można odnieść wrażenie, że inżynierowie chińskiej marki potrafili wykorzystać dużą moc obliczeniową zastosowanych komponentów półprzewodnikowych co przekładało się na natychmiastową reakcję systemów wsparcia, ABS, ESP itp. w sytuacjach utraty przyczepności. Wyprowadzenie z równowagi trójki z Xpenga wcale nie było przesadnie łatwe, w rzeczy samej wielu kierowców przyznawało, że podczas prób kończyła im się strefa psychicznego komfortu, a chińskie elektryki wciąż zachowywały się stabilnie podczas prób.

Oczywiście, gdy przekroczony zostanie pewien próg, efektowne poślizgi się pojawiają, ale tu widać też różnicę w charakterystyce pomiędzy poszczególnymi modelami. Np. P7 to auto któremu zdarzają się momenty nadsterowności, co nie jest pożądane w kontekście bezpieczeństwa, ale w kontekście jazdy torowej może się przydać. SUV-y G6 i G9 mają zaskakująco równą charakterystykę i trudno je wyprowadzić z równowagi. Nawet gdy to się stanie, są bezpiecznie podsterowne, ale elektronika bardzo szybko kompensuje tor jazdy wyprowadzając auto na właściwy tor.

Marka młoda, ale jej auta zachowywały się na torze zaskakująco dojrzale. Fot. materiały prasowe Xpeng

Werdykt: tak młoda marka i zaskakująco dojrzały produkt

To co rzuca się w oczy już po zaledwie kilku minutach obcowania z tymi modelami to fakt, że Xpeng w żadnym razie nie ma aspiracji bycia klasycznym podmiotem motoryzacyjnym. To firma technologiczna, działająca w zasadzie jak dobrze dofinansowany startup. To widać, słychać i czuć z każdym metrem pokonanym tymi pojazdami. A z każdą minutą spędzoną z autami Xpeng wrażenie prymatu technologii nad klasyką motoryzacji się potęgowało.

Zaawansowane technologie są tu na pierwszym miejscu, ale bez jakichkolwiek oszczędności w kwestii wygody, komfortu, jakości montażu poszczególnych elementów (o ile można to było ocenić podczas kilkugodzinnego sprawdzania aut), jakości użytych materiałów, responsywności pokładowego systemu inforozrywki. Wychodzi laurka, ale cóż, te auta nie tylko są wręcz napakowane bardzo wydajną (platforma NVIDIA Orin) mocą obliczeniową, ale też świetnie jeżdżą doskonale celując w gusta Europejczyków (np. w kwestii pracy zawieszenia).

Do tego systemy asysty kierowcy sprawdzone w kontrolowanych, ale i bardzo wymagających warunkach torowych absolutnie w niczym nie ustępują topowym graczom z Europy. I na koniec jeszcze informacja, która stanowi kolejny argument za chińską propozycją: wszystkie modele Xpeng są objęte 7-letnią gwarancją z limitem 160 tysięcy kilometrów. Wygląda na to, że inżynierowie Xpeng są pewni swego. Samochód elektryczny może być fajny, ale e-rowery też są niezłe. Zobacz jaki rower elektryczny kupić.

Źródło: opracowanie własne. Zdjęcie otwierające: Agnieszka Serafinowicz / Android.com.pl

Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.

Artykuł Xpeng oficjalnie zadebiutował w Polsce: wrażenia z jazdy na torze, wyposażenie, ceny pochodzi z serwisu ANDROID.COM.PL - społeczność entuzjastów technologii.