Zmiany klimatyczne przyniosą biedę

Australijscy naukowcy przestrzegają, że szkody spowodowane zmianami klimatycznymi zostały poważnie niedoszacowane. Nowe analizy, uwzględniające cały globalny zasięg ekstremalnych zjawisk pogodowych i ich skutki sugerują, że kryzys klimatyczny może zniszczyć nawet 40 proc. światowej gospodarki

Kwi 3, 2025 - 02:37
 0
Zmiany klimatyczne przyniosą biedę

Australijscy naukowcy przestrzegają, że szkody spowodowane zmianami klimatycznymi zostały poważnie niedoszacowane. Nowe analizy, uwzględniające cały globalny zasięg ekstremalnych zjawisk pogodowych i ich skutki sugerują, że kryzys klimatyczny może zniszczyć nawet 40 proc. światowej gospodarki.

Za nowymi ustaleniami stoją naukowcy z University of New South Wales w Sydney. Według nich, dotychczasowe prognozy dotyczące wpływu zmian klimatycznych na globalny produkt krajowy brutto ogólnie sugerowały szkody od łagodnych do umiarkowanych. Mogło to sprzyjać bagatelizowaniu zmian klimatycznych przez decydentów i braku zaangażowania w wysiłkach na rzecz redukcji emisji gazów cieplarnianych. Australijscy badacze wskazują jednak, że prognozy, na których oparto dotychczasowe szacunki zakładają, że gospodarka narodowa jest dotknięta wyłącznie zmianami klimatycznymi w danym kraju. Prognozy nie uwzględniają skutków ekstremalnych zjawisk pogodowych w innych miejscach, a na przykład powódź w jednym kraju może wpłynąć na dostawy żywności w innym.

Uczeni w swoich pracach sprawdzili, jak wzajemne powiązania światowej gospodarki będą wyglądać w coraz bardziej ocieplającym się świecie. Po uwzględnieniu globalnych skutków ocieplenia w modelach klimatycznych, przewidywane szkody dla globalnego PKB stały się znacznie większe, niż do tej pory sądzono. Według badaczy wpłyną one na życie ludzi w każdym kraju na Ziemi.

Wyniki oraz opis badań ukazał się na łamach pisma „Environmental Research Letters” (DOI: 10.1088/1748-9326/adbd58).

Jak zmiany klimatyczne wpływają na gospodarkę?

Naukowcy w swojej publikacji podkreślili, że globalne ocieplenie wpływa na gospodarkę na wiele sposobów. Najbardziej oczywistym są starty spowodowane ekstremalnymi zdarzeniami pogodowymi, jak susze czy gwałtowne ulewy niosące ze sobą zagrożenie powodziowe. Te pierwsze oznaczają słabe zbiory w rolnictwie, a burze i powodzie mogą do tego powodować powszechne zniszczenia infrastruktury i zakłócać dostawy towarów. Uczeni wskazują też na coraz częstsze fale upałów, które mogą powodować wzrost cen żywności. Ale upały zmniejszają także produktywność pracowników i mają duży wpływ na zdrowie ludzi.

Większość wcześniejszych badań sugerowało, że nawet ekstremalne globalne ocieplenie o 4 stopnie Celsjusza będzie miało jedynie łagodny negatywny wpływ na światową gospodarkę sięgający od 7 do 23 procent. Australijscy uczeni wskazują, że modelowanie to opiera się na skutkach anomalii pogodowych z przeszłości, a te były zwykle ograniczone do skali lokalnej lub regionalnej i równoważone przez warunki w innych miejscach.

Na przykład w przeszłości Ameryka Południowa mogła doświadczać w suszy, ale w innych częściach świata opady były obfite. Tak więc Ameryka Południowa mogłaby polegać na imporcie produktów rolnych z innych krajów, aby uzupełnić krajowe niedobory i zapobiec skokom cen żywności. Ale postępujące ocieplenie zwiększa ryzyko wystąpienia ekstremalnych zdarzeń pogodowych jednocześnie w różnych krajach. Zakłóci to produkcję, sieci dostaw towarów, zagrozi handlowi i ograniczy zakres, w jakim kraje mogą sobie nawzajem pomagać.

Nawet 40 proc. strat

– Handel międzynarodowy jest podstawą globalnej produkcji gospodarczej. Dlatego w naszych badaniach sprawdziliśmy, w jaki sposób przyszły wzrost gospodarczy kraju będzie uzależniony od warunków pogodowych w innych częściach świata – wyjaśnił Timothy Neal, główny autor publikacji.

Naukowcy przyznali, że jedna rzecz była jasna od początku – ciepły rok na całej planecie powoduje niższy wzrost globalny. Badacze skorygowali trzy wiodące modele klimatyczne tak, by uwzględniały wpływ globalnej pogody na gospodarki narodowe. Następnie uśrednili ich wyniki. To pokazało, że jeśli Ziemia ociepli się o więcej niż 3 st. C do końca stulecia, szacowane szkody dla światowej gospodarki wzrosną ze średnio 11 procent (według poprzednich założeń modelowania) do 40 procent (według modelów uzupełnionych przez australijskich badaczy).

Poprzednie modele sugerowały, że gospodarki krajów znajdujących się w chłodniejszych częściach świata, jak Rosja i północna Europa, skorzystają na wyższych globalnych temperaturach. Jednak według nowego modelowania wszystkie kraje zostaną poważnie dotknięte zmianami klimatycznymi.

Koszty kontra korzyści

Naukowcy podkreślili, że redukcja emisji gazów cieplarnianych prowadzi do krótkoterminowych kosztów ekonomicznych. Należy to zrównoważyć z długoterminowymi korzyściami wynikającymi z uniknięcia niebezpiecznych zmian klimatycznych.

– Według naszych nowych badań optymalna wielkość globalnego ocieplenia, równoważąca krótkoterminowe koszty z długoterminowymi korzyściami, wynosi 1,7 st. Celsjusza – wartość zasadniczo zgodna z najbardziej ambitnym celem Porozumienia paryskiego – przyznał Neal na łamach „The Conversation”.

– Oczywiste jest, że obecna trajektoria emisji zagraża naszej przyszłości i przyszłości naszych dzieci. Im szybciej ludzkość zrozumie nieszczęścia, jakie niesie ze sobą poważna zmiana klimatu, tym szybciej będziemy mogli zmienić kurs, aby jej uniknąć – podsumował Neal.

Źródło: The Conversation, The Guardian, fot. Sujalparab/ CC BY-SA 4.0/ Wikimedia Commons